Eric Lomax: Droga do zapomnienia, czyli niezwykła opowieść o cenie przebaczenia

Droga-do-zapomnienia-plakat1Pasja do kolejnictwa miała stać się jego największą życiową udręką. Do tego stopnia, że pewne dramatyczne wydarzenia z przeszłości wspominał jeszcze długo po ich zakończeniu. Czym skończy się ta próba rozliczenia z przeszłością. Czy udało mu się wybaczyć, zmierzyć z koszmarem i odnaleźć samego siebie?

 Urodzony w roku 1919 Eric Lomax przez ponad pięćdziesiąt lat zmagał się z tym, co zgotował dla niego los podczas drugiej wojny światowej, gdy nagle z brytyjskiego żołnierza stał się jeńcem wojennym na łasce surowych i bezwzględnych Japończyków.

Książka zaczyna się bardzo niewinnie. Lomax opisuje swoją rodzinę, sposób, w jaki został wychowany, swoją pasję do lokomotyw i kolejnictwa oraz to, jak układały się jego zawodowe losy począwszy od brytyjskiej poczty a skończywszy na zaciągnięciu się do wojska w charakterze oficera łączności.

Oto dumny oficer łączności w randze podporucznika trafia podczas II wojny światowej do Singapuru, gdzie razem z kilkudziesięcioma tysiącami takich, jak on ma stawić czoło Cesarskiej Armii Japonii. Dobrze ufortyfikowana baza, brytyjska dyscyplina i największe okręty królewskiej marynarki angielskiej mają być gwarancją zwycięstwa.

Okazało się, że to nie wystarczyło. Japończycy w ciągu kilku godzin rozprawili się z brytyjskimi okrętami, obronę twierdzy zaatakowali w miejscach, gdzie nikt się tego nie spodziewał, chaos spotęgowany błędami w dowodzeniu po stronie brytyjskiej szybko doprowadził do kapitulacji Singapuru. Żołnierzom walczącym po stronie aliantów przyszło się zmierzyć z Japończykami, którzy za nic mieli przestrzeganie praw człowieka. I niestety przegrać.

Eric Lomax w niewoli podobnie, jak wielu jego rodaków poddany zostaje okrutnym torturom fizycznym i psychicznym. Głodzony, bity i upodlany w więzieniu o nazwie Outram Road przechodzi prawdziwe piekło. Dodatkowo, jako oficer łączności był przez Japończyków traktowany szczególnie okrutnie. Obawiają się oni, aby dzięki takim ludziom, jak Lomax więźniowie nie skonstruowali nadajnika i nie próbowali się porozumiewać z ruchem oporu.

O tyle było to ważne dla japońskiego dowództwa, że wykoncypowali oni sobie, iż w tym rejonie można zbudować kolej(birmańsko-syjamską), która przyczyni się do ich zwycięstwa w Azji. Paradoksalnie największa pasja autora staje się jego zmorą. Wyzuty z godności i człowieczeństwa Lomax opisuje budowę tego szlaku kolejowego, gdzie, jak się domniemywa na jeden podkład kolejowy przypada jedno ludzkie życie. Autor pisze także o tym, że nakręcony obraz „Most na rzece Kwai” bardzo mija się z prawdą opisując tamte wydarzenia i nie oddaje w całej pełni historycznej prawdy.

Lomax przesłuchiwany przez japońskiego tłumacza, którego szczerze nienawidził i torturowany przez japońskich oprawców, nieludzko głodzony, męczony i upadlany do końca wojny stara się wegetować tak, aby za wszelką cenę przeżyć. Już wtedy tak mocno zapada mu w pamięć ten japoński tłumacz, że na samą myśl o nim jeszcze w niewoli dręczą go okropne koszmary.

Oswobodzenie zastaje go w szpitalu w Changi. Jednak dla tego udręczonego człowieka wyzwolenie nie było żadną wolnością. Skończyły się tortury, nadeszły koszmary. Po powrocie do domu pragnie on jedynie powrotu do normalności. Szybko jednak przekonuje się, ze nie jest to takie proste. Nowo poślubiona żona nie rozumie go, nie wie, co się z nim działo i dzieje. Nie jest w stanie zgłębić jego wewnętrznych rozterek. Jak pisze Lomax, czy dla kogoś, kto w czasie wojny borykał się z reglamentowaniem mięsa, chleba i brakiem cukru, fizyczne i psychiczne tortury są do zrozumienia?

Autor po kilku latach rozwodzi się i próbuje sam mierzyć się z koszmarem z przeszłości i japońskim tłumaczem, który prześladując go w snach(już nigdy miał go nie opuścić). Nadal wierny swojej pasji do kolejnictwa stara się zajmować wszystkim, co może przynieść mu ukojenie. Pewnego dnia, w oczekiwaniu na spóźniony pociąg poznaje kobietę, która okazuje się później jego wybranką i towarzyszką życia.

Lomax nie potrafi jednak ani mówić otwarcie ani tym bardziej pisać o tym, czego doświadczył podczas wojny. Sytuacja jednak za sprawą doświadczonej pani doktor pewnego dnia zmienia się diametralnie. Skorzystał on skwapliwie z ostatniej deski ratunku, aby wyrwać się ze świata, z którego, jak myślał nie ma już wyjścia. I tak naprawdę o tym jest ta książka. Pełna tragizmu, wzruszająca, opowiada o próbie otrząśnięcia się z tragicznych wspomnień i wyzwolenia spod ich wpływu.

W tym też okresie Eric Lomax dowiedział się, że ten znienawidzony japoński tłumacz przeżył wojnę i zaangażował się w pomoc aliantom przy ustalaniu liczby ofiar budowy kolei. Powoli, z dnia na dzień dojrzewa w nim myśl o tym, aby spotkać się z dawnym oprawcą i odpłacić mu w podobny sposób, w jaki on sam został doświadczony.

Po kilkudziesięciu latach od tragicznych przeżyć Lomax ma zamiar zmierzyć się z widmem własnej przeszłości. Po wielu perypetiach do ich spotkania dochodzi na moście na rzece Kwai. Czy to spotkanie będzie dla niego okazją do zemsty, czy do przebaczenia?

Realizm i świadomość, że zagłębiamy się w opis prywatnych, intymnych przeżyć powoduje, że warto sięgnąć po poniższą pozycję, aby samemu się o tym przekonać. Droga do zapomnienia Erica Lomaxa, jak budowana swego czasu Kolej Śmierci jest, jak się okazuje niezwykle długa i wyboista.

Zachęcam do zagłębienia się w tą niezwykłą lekturę, bo opisana tu surowo i z dystansem wstrząsająca historia pozwala lepiej zrozumieć, czym dla tak okrutnie doświadczonego człowieka jest siła płynąca z możliwości przebaczenia największych nawet win.

——————————————————————————————————-

Książkę można zakupić w Wydawnictwie ZNAK: http://www.znak.com.pl

Autor: Eric Lomax

Tytuł: Droga do zapomnienia

Wydawnictwo: Znak

Stron: 352

Data pierwszego wydania: 2014-03-17

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s