„Amerykański przekręt”, czyli pieniądze nie śmierdzą. Jedynie sposób, w jaki się je zdobywa

15d3d98eebfad64d782bab809cf29ad7 (Kopiowanie)Błyskotliwy krętacz, dla którego kłamstwo było chlebem powszednim. W życiu kierował się zasadą gry na zwłokę i pogardą dla konwencjonalnej moralności. Jedyne, w czym był sugestywny to przekonujące półprawdy. Te cechy wyniosły go na sam szczyt wśród oszustów i kanciarzy Ameryki.

Ta historia o cwanym oszuście oparta jest na faktach. Okazała się tak niezwykła, że zainspirowała nawet twórców filmu „American Hustle”, który zdobył trzy Złote Globy i dziesięć nominacji do nagrody BAFTA.

Melvin Weinberg z „zasmarkanego” dzieciaka z podrzędnej ulicy Bronxu wyrósł na jednego z największych oszustów USA. Zawdzięczał to swojemu uporowi, stwarzaniu pozorów i budowaniu iluzji, pod wpływem, której wielu mu ulegało. U szczytu kariery ten wykwalifikowany kanciarz i oszust zatrudniał kilkaset osób na całym świecie, którzy dla niego i jego fikcyjnej firmy operowali milionami dolarów.

Jego przygoda, jako oszusta zaczęła się od szkoły, gdzie podkradał nauczycielce złote gwiazdki za dobre sprawowanie. Pokazywał je później w domu stwarzając pozory dobrej nauki. Tymczasem szkoła była dla niego takim ciężarem, że, gdy w końcu nie otrzymał promocji matka nakazała mu szukanie pracy. To również w niej uczył się pierwszych „szwindli” kantując klientów przy zakupach.

Nie mogąc pogodzić się ze swoim statusem społecznym codziennie, jako dziecko maszerował do dzielnicy bogatych dzieciaków, aby tam za pomocą nieprawdziwych historii wkupić się w ich łaski. Uważał, że jeśli nie jest bogatym dzieckiem to, chociaż będzie stwarzał takie pozory. To doświadczenie z dzieciństwa, aby stwarzać pozory stało się jego życiowym mottem. Twierdził, że, gdy dorośnie nigdy nie będzie mu niczego brakować i niczego nie będzie brakować także jego dzieciom bez względu na to, co miałby w życiu robić.

Potem było wojsko, walka z Japończykami i oczywiście matactwa z prowiantem i zaopatrzeniem. Później już w cywilu trudnił się wybijaniem szyb wystawowych na zlecenie ubezpieczalni i wreszcie na końcu wyłudzaniem płatności z góry. To ostatnie przyniosło mu ogromną fortunę.

Przyłapany dość przypadkowo przez FBI zgodził się na współpracę. Tak narodziła się koncepcja, która stała się najbrudniejszym skandalem w dziejach Kongresu i najbardziej rehabilitującym dochodzeniem FBI po wielu, jak dotąd wpadkach tej instytucji. Operacja „Abscam” zaczęła się, jako zwykła praktyka wychwytywania oszustów. W ciągu dwuletniego dochodzenia w tę sieć złapano senatora i siedmiu kongresmenów. Za tą akcją stał największy z oszustów: Melvin Weinberg. Co ciekawe, współpracując z FBI, będąc już oskarżonym nadal, niejako „na boku” nie widząc niczego w tym niestosownego wciąż robił lewe interesy.

„Amerykański przekręt” opowiada o sprytnym oszuście i w późniejszym okresie o jego współpracy z FBI przy łapaniu zdemoralizowanych polityków. Dzięki prowokacji „Abscam” w ciągu kilku lat udowodniono, że w kraju wolności i demokracji, w USA, kongresmeni, radni i senatorowie są o wiele bardziej przekupni niż mogłoby się wydawać. Weinberg wymyślił na potrzeby tej akcji postać niesamowicie bogatego arabskiego szejka, który zapragnął zainwestować w Stanach Zjednoczonych. Sfingowani szejkowie docierają do wielu wpływowych postaci a te z kolei ułatwiają finalizowanie nielegalnych interesów na masową skalę. Kwitnie korupcja, handel narkotykami i bronią. Przez ręce wielu znanych postaci ze sceny politycznej przepływa potok „brudnych” pieniędzy. Całość pozornie kontroluje FBI.

To pozycja obowiązkowa dla osób, które lubują się w literaturze opartej na faktach. Dla tych, którzy cenią sobie zarówno prowokacje policyjne, walkę z korupcją oraz chcą poznać mechanizmy jej powstawania. A także dla tych, którzy pragną zgłębić tajniki, czym w swoim życiu kierują się ludzie, dla których oszustwo stanowi jedyną życiową drogę i co powoduję, że trudnią się oni takim procederem.

Mottem tej książki jest z pewnością hasło, że pieniądze nie śmierdzą, jedynie tym, co czasem źle pachnie jest sposób, w jaki się je zdobywa. Czytając tą pozycję przyłapałem się na tym, że niespecjalnie dziwi mnie finał, w którym bardziej piętnuje się tych, którzy walczą z korupcją niż tych, którzy mają „lepkie ręce”.

Czyżby ta historia niosła w sobie przesłanie i opowiadała również o naszym kraju? Chyba jednak nie. Na całe szczęście żyjemy przecież w praworządnym i nieskorumpowanym kraju wolnym od oszustów i łapownictwa, które, jak mniemam od lat drąży zgniły amerykański kapitalizm. Hm…a może jednak się mylę?

 Książkę można zakupić w Wydawnictwie ZNAK: http://www.znak.com.pl

Amerykański przekręt

Robert W. Greene

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 421

Data wydania: 2014-02-06

Literatura faktu

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s