„Życie w Oborze” – Dorota Frączek. W życiu zawsze świeci słońce

Dawno życie w oborze [1600x1200]już nie czytałem tak dramatycznego opisu prywatnego życia, jak w książce Doroty Frączak. Jednak fascynujące w niej było nie to, jak ta niezwykła kobieta upadała, ale to, jak za każdym razem potrafiła się podnieść, czasem z sytuacji, które wyglądały z pozoru na beznadziejne.

Pisarka z wykształcenia jest teologiem, z zamiłowania filozofem, logopedą i pedagogiem. Jednak przede wszystkim stara się być matką dla czwórki swoich dzieci w trudnym czasie opisanym w książce, gdy w zasadzie ze wszystkimi swoimi kłopotami zostaje sama. Mąż, prawnik niestety okazał się zamieszany w konszachty z mafią i po wielu rodzinnych nieporozumieniach jak może stara się utrudniać jej życie.

Życie również nie rozpieszcza pani Doroty. W książce ukazuje nam ona zaledwie jego drobny wycinek, ledwo trzy lata ze swojego życia. Ale są one tak zagmatwane, burzliwe i wstrząsające, że historia tej kobiety jest ogromnie szokująca i dramatyczna. Jednak, co najważniejsze, pani Dorota twierdzi, że na niebie zawsze świeci słońca, należy tylko umieć je dostrzec.

Tytułowa Obora to dzielnica Raciborza. To także nazwa restauracji, od której bierze początek ta niezwykła historia. W tym miejscu poznajemy Dorotę, wykształconą kobietę z tytułem doktora, pewną siebie, z czwórką wspaniałych dzieci, w tym jednym wymagającym specjalnej troski ze względu na chorobę, której w życiu do szczęścia, jak mogłoby się wydawać niczego nie brakuje.

Niestety to tylko pozory. Nagle okazuje się, ze jej mąż, adwokat zamieszany jest w wyjątkowo brudne sprawy mafijne, co skutkuje tym, że pewnego dnia Dorota staje przed widmem braku środków do życia z czwórką dzieci. Dodatkowym kłopotem okazuje się matka męża, która, jak tylko może uprzykrza życie swojej synowej. Z tego też powodu postanawia ona zerwać ze swoim dotychczasowym bytem. Ma dość słabo płatnej pracy katechetki w liceum, dość walki z mężem i teściową o dzieci oraz o warunki materialne i postanawia otworzyć własny biznes.

Stąd pomysł na restaurację w jednej z dzielnic Raciborza. W dalszej części opisuje ona swoje perypetie z prowadzeniem tego typu lokalu, o sercu, jakie trzeba włożyć, aby taka inwestycja zaczęła przynosić dochody oraz o tym, jak kierując się małostkowością i własnym interesem była oszukiwana przez część personelu. Także o tym, w jaki sposób własny mąż dbając tylko o siebie doprowadza do ruiny każdy pomysł pani Doroty na osiągniecie sukcesu.

Można rzec, że z jednego piekła trafiła do innego. Nic nie chce się układać po jej myśli. Skorumpowani prawnicy męża próbują, jak najwięcej zaszkodzić pani Dorocie, pojawiają się ogromne długi, przychodzi czas spłaty kredytów, restauracja nie rozwija się po myśli pani Doroty, która jeśli chce, aby wszystko w niej prowadzone było prawidłowo musi dbać o to sama. Doba staje się za krótka a niezałatwione sprawy rosną lawinowo. To trudny dla niej okres w życiu, gdyż ludzie zaczynają się od niej odwracać, łącznie z synem przekupionym przez męża.

Kobieta jest na skraju wyczerpania nerwowego…jednak sytuacja zmienia się, gdy pewnego dnia postanawia zatrudnić u siebie dyrektora hotelu o niezwykłym nazwisku – Anioł. Jednak i wtedy nie jest łatwo, bo mąż nie daje o sobie zapomnieć, a życie nie staje się nagle usłane różami. Tysiące problemów, chociaż rozwiązywane wspólnie nadal mnożą się z szybkością wirusa komputerowego. Jednak i wtedy pani Dorota nie poddaje się i stara znaleźć rozwiązania.

Ta książka jest niezwykła i wyjątkowa. Napisana z pasją wiwisekcja własnego życia, mówi o trudach codzienności, o tym, że najbliżsi czasem potrafią niesamowicie je utrudniać, a także, że nie można się poddawać, bo nawet drobne zwycięstwa przynoszą wiele radości.

Książkę czyta się lekko, napisana jest prostym językiem i należy przyznać autorce, że czytelnik się nie nudzi. Opisana historia zaciekawia, fascynuje i skłania do refleksji. Nade wszystko skierowana jest do każdego człowieka, który zmęczony życiowymi problemami nie widzi już żadnej nadziei. Po przeczytaniu tej opowieści z pewnością każdy postara się przewartościować swoje życie i tak, jak bohaterka książki podnieść się i ponownie zmierzyć z przeciwnościami losu. To książka, która daje nadzieję, na to, że słońce świeci zawsze i dla każdego. Należy umieć je tylko dostrzec.

Tytuł: Życie w Oborze
Tytuł oryginału: Życie w Oborze
Autor: Dorota Frączek
Wydawca: Novae Res
Rok: 2013

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s