„Z pustymi rękami” Valerio Varesi. Cała prawda o mafii

78331-z-pustymi-rekami-valerio-varesi-1Przeżarta korupcją Parma, kartele narkotykowe, łapówkarstwo i lichwa to obraz współczesnego włoskiego miasta. Ot, zwykłe problemy, z którymi, na co dzień przychodzi mierzyć się tamtejszej policji. Jednak nie tym razem. Chodzi o całe miasto.

W tym roku lato było bardzo gorące. Żar lał się z nieba i nie dawał chwili wytchnienia. Być może dlatego mieszkańcy Parmy stają się rozdrażnieni i agresywni. W knajpkach co chwilę wybuchają awantury. Dostało się nawet popularnemu ulicznemu grajkowi, któremu w środku dnia w samym centrum ktoś zabiera akordeon pobiwszy go wcześniej dotkliwie. W niewyjaśnionych okolicznościach śmierć ponosi właściciel ekskluzywnego sklepiku.

Czy to, co się dzieje jest tylko przypadkowe, czy te sprawy mogą być ze sobą powiązane? Skierowany do tej akcji doświadczony komisarz Soneri staje przed nie lada wyzwaniem. Okazuje się, że proste z pozoru śledztwo odkrywa coraz bardziej mroczne tajemnice miasta. Z dnia na dzień krąg podejrzanych poszerza się i w pewnej chwili komisarz Soneri uświadamia sobie, że problem go przerasta.

Miejscowi lichwiarze, łapówkarze i dealerzy są niczym w porównaniu z tymi, którzy właśnie się w mieście pojawili i sięgają po władzę. Komisarz Soneri, moralista i idealista nie ma łatwego zadania. Skorumpowani szefowie policjanta również nie ułatwiają mu śledztwa. Klęska jego misji wydaje się w powieści nieuchronna. Zapewne to dlatego autor podsumowuje kryminał zdaniem o następującej treści: [Soneri] „Wyłączył komórkę i pomyślał, że jedyną ucieczką od nieznośnej rzeczywistości jest sen”.

Nawet komisarz Soneri odchodzi z pustymi rękami. Pisarz nakreśla świat takiego miasta, o jakim nie przeczytamy w żadnym przewodniku, gdzie większość mieszkańców milcząco aprobuje poczynania mafii i to nie tylko włoskiej. Wertując kartki odniosłem wrażenie, że ta książka pozbawić może złudzeń niejednego optymistę, co do mafii włoskiej. Problem przestępczości zorganizowanej z pewnością w Parmie istnieje i nie jest błahy. „Z pustymi rękami” to bardzo dobry kryminał. Jednak nie poleciłbym go każdemu. Rozczaruje się ten, kto szuka w tego typu powieści szybkiej i krwawej akcji.

Nie ma tu barwnych i niespodziewanych zwrotów, prędkich pościgów i gradu pocisków. Za to dostajemy do ręki książkę napisaną pięknym językiem, z nietuzinkową fabułą i fantastyczną głębią psychologiczną postaci. To powoduje, że nie mogłem się od tej powieści oderwać przez kilka godzin.

 

„Z pustymi rękami” Valerio Varesi

przeł. Tomasz Kwiecień

Wydawnictwo: Rebis, Str 262

Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/z_pustymi_rekami_valerio_varesi_cala_prawda_o_mafii_recenzja_272921.html

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s