„Farma lalek” Wojciecha Chmielarza. Wciągający i szokujący kryminał

51e16d897af6e_630To nie jest zwykły kryminał, jakich wiele. To kwintesencja tego, co powinien zawierać dobrze napisany bestseller. Dlatego takich książek jak „Farma lalek” nie wolno zacząć czytać przed snem. Powód jest prozaiczny. Gdy raz się zacznie, nie można się od lektury oderwać.

W niewielkim miasteczku w Karkonoszach dochodzi do porwań nieletnich dziewczynek. Policja wszczyna śledztwo i szybko ustala sprawcę. Ten przyznaje się do porwania, gwałtu i zabójstwa na dziecku. Jednak, jak pokaże życie, nie jest to takie oczywiste, jakby się wydawało. Komisarz Mortka, przysłany z Warszawy w ramach wymiany policyjnej „MOST”, który zapoznaje się z pracą policji w małym komisariacie w Krotowicach ma mnóstwo wątpliwości co do tej sprawy.

W trakcie czynności operacyjnych penetruje opuszczone kopalnie uranowe. Tu trafia na poszukiwaną dziewczynkę i przy okazji dokonuje odkrycia makabrycznych zbrodni. Okazuje się, że ktoś kopalnię traktuje jak przechowalnię ciał. Od tego momentu akcja goni akcję a sensacja ściga sensację.

W małym miasteczku nikt już nie czuje się bezpieczny. Miejscowi winą obciążają zamieszkujących peryferie Romów. Ci z kolei mają żal do społeczeństwa i policji, że nie podjęto działań, gdy zaginęła jedna z ich dziewczynek. Na tym tle dochodzi do drastycznych scen i aktów przemocy. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy Mortka odkrywa, że Krotowice to nie beztroska mieścina a małe polskie piekiełko z wieloma problemami.

Nie dość, że komisarz ma problemy w życiu osobistym, bo żona mając dosyć jego pracy odeszła do innego mężczyzny zabierając dzieci, to jeszcze o odpoczynku i spokojnej służbie w idyllicznej okolicy komisarz może zapomnieć. Na dodatek Mortka nie ma wsparcia, bo wydaje się, że nawet komendant jest mocno zamieszany w tę historię. Pozostali policjanci zamiast pomóc i rzetelnie zająć się wyjaśnieniem morderstw, szukają raczej okazji do awansu, prywatnej zemsty albo do postrzelania. Czy stróże prawa okażą się niewinni? Czas pokaże.

To, co początkowo wydawało się łatwe i bezproblemowe okazuje się dla komisarza Mortki nie lada wyzwaniem. Nie pomagają w tej sprawie również sami mieszkańcy miasteczka. Społeczeństwo Krotowic jest w powieści potężnie zróżnicowane. Wszyscy, którzy tu mieszkają nie są wolni od uprzedzeń i kompleksów. Wszędzie widać panującą niechęć. Ludzie nie cierpią (z wzajemnością) policjantów, cyganów, koneksji, dziennikarzy, a nawet swoich sąsiadów.

Sprawy tajemniczych, brutalnych morderstw nie posuwają się zbytnio do przodu, jednak akcja powoli nabiera tempa i niestety przybywa trupów. Tymczasem komisarz wpada na niezwykły trop, który prowadzi go do tytułowej „Farmy lalek”, gdzie w tym świetle dotychczasowe morderstwa wydają się prawie niewinnie wyglądającą igraszką. Finał rozegra się na autostradzie, ale co ciekawe, jeśli czytelnik oczekuje szczęśliwego zakończenia to tutaj znajdzie je tylko połowicznie.

Spójna, zwarta, dynamiczna akcja i realizm to główna recepta na sukces tej książki. Gdy czyta się tą lekturę, czytelnik ma wrażenie, że żyje życiem Krotowic, mieszkańców i jest jednym z nich. Ma się odczucie, że taka historia może wydarzyć się wszędzie, także obok nas. Dla czytelnika magnesem jest to, że autor nie traktuje opisanych tu historii, jak zabawę w policjantów i złodziei, a podchodzi do swojego dzieła niezwykle rzetelnie, stawiając ponad wszystko na autentyczność. Nie ma tu miejsca na występujące czasem u innych pisarzy „prawie możliwe” przypadki w „prawie możliwej” sytuacji. Wszystko jest autentyczne i możliwe.

Dawno już nie czytałem tak dobrego, wielowątkowego kryminału, gdzie fabuła, jej spójność i realizm tak fantastycznie spięto w jednej powieści. Tak książka jest wciągająca, niezwykła, dzika i nie pozwala na odłożenie jej na później. „Farma lalek” to świetny kryminał i z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg przygód głównego bohatera. Aż strach pomyśleć, co tym razem autor przygotuje komisarzowi Mortce.

_______________________________________________________________________

„Farma lalek” Wojciech Chmielarz

Wydawnictwo Czarne,

Stron 368

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s