Czarnobyl – Cataluccio Francesco. Wstrząsająca dawka promieniotwórczej prawdy

czarnobyl-b-iext21214367Po 1986 roku nazwa „Czarnobyl” nieodłącznie kojarzy się z przerażającą katastrofą reaktora jądrowego. Jednak w zestawieniu do bogatej historii miasta katastrofa ta nie była aż taka demoniczna i zła.

Czarnobyl, czy Czernobel to miasto nad Prypecią na obecnej Ukrainie. Nazwa miasta pochodzi ze złączenia słów „czornyj” i „bylia”. Dosłowne znaczenie to „czarna łodyga”. Trudno dzisiaj mówić o mieście, bo dzisiaj już go nie ma. Nikt tutaj nie mieszka. Nikt się nie osiedla, nikomu nie wolno tu zbyt długo przebywać. Awaria reaktora atomowego spowodowała, że w roku 1986 zmieniło się życie wielu mieszkańców tych ziem. Dla wielu były to ostatnie w życiu chwile.

O tej małej miejscowości w dawnym Związku Radzieckim pewnego dnia usłyszał cały świat. Nastąpiła tu awaria reaktora atomowego a radioaktywny pył, który uniósł się wtedy w powietrze rozprzestrzenił się po niemal całej Europie. Franceso M. Catallucio próbuje odtworzyć tamte dni oraz sięgnąć pamięcią dalej, do tych czasów, gdy miasto tętniło życiem i do wspomnień o nim, gdy w imię rasowej i religijnej nienawiści mordowano tu ze szczególnym okrucieństwem Ukraińców, Rosjan, Żydów i Polaków.

Czarnobyl to nie tylko reaktor i awaria, to także symbol niezwykłych dziejów polsko-ukraińsko-rosyjsko–żydowskich, okrutnych zawirowań historii i sąsiedzkiej zawziętości. Z książki dowiemy się czegoś więcej niż tylko opisu samego zdarzenia, gdzie radzieccy technicy bez żadnego do tego potrzebnego doświadczenia próbowali urządzić sobie zabawę z reaktorem atomowym wywołując sztuczną awarię.

Luki w zabezpieczeniach, złamanie wielu procedur, niedoświadczona kadra i kompletny brak wyobraźni spowodowały uszkodzenie, po którym nastąpił wybuch. Jednak włoski pisarz i dziennikarz, w swoim dziele nie skupia się wyłącznie na tej chwili, gdy eksplodował reaktor numer 4. Dla niego Czarnobyl to miasto o historii sięgającej ponad tysiąca lat. I o tym także jest ta książka.

Opowieść o historii tych ziem jest niezwykła. Autor niejednokrotnie wspomina o czasach, gdzie zamieszkujący te tereny ludzie umierali z powodu różnic wyznaniowych, przynależności państwowej czy z powodu innych prześladowań. Cataluccio z niezwykłą precyzją opisuje mniejszości zamieszkujące te tereny i okrucieństwo, z jakim tych ludzi mordowano. Czytelnik poznaje szczegóły dyskryminacji zamieszkujących tu Żydów, później wielkiego głodu, czy też szykan z rąk władzy sowieckiej, gdzie z głodu umarło kilka lub kilkanaście milionów mieszkańców.

Zebrane informacje autor opatrzył szczegółowymi opisami i wnikliwy czytelnik może dalej sam próbować zgłębić przedstawione w książce historie. Dodatkowo autor wplata tu własne wspomnienia z okresu katastrofy, bo (jak widać zgłębiając kolejne strony) jest on z tym wypadkiem związany bardzo emocjonalnie. A wszystko zaczęło się banalnie, od jednego antykwariatu i pewnej osobliwej mapy wybranej na prezent. To także powoduje, że książka nabiera trochę innego wymiaru, nie jest tylko zbiorem zebranych faktów, a staje się czymś na kształt pamiętnika i obrachunku z tamtymi dniami.

Cataluccio opisuje również swoją podróż do Czarnobyla i z fotograficzną dokładnością przedstawiając ten zaginiony świat i jego okolicę. W swoich opowieściach autor pokusił się nawet o refleksje na temat tego, czym jest człowiecza natura i cały otaczający nasz świat. Muszę przyznać, że to naprawdę wstrząsająca opowieść i płynące z niej wnioski nie nastrajają optymistycznie.

W to wszystko wpleciona zostaje pewna otoczka mistycyzmu, gdzie autor mówi o tym, że uznaje się Czarnobyl za przeklętą ziemię, być może nawiedzoną i skażoną przez tajemnicze złe moce. Czytelnik zgłębiając lekturę książki od początku powstania tego miasta aż do wybuchu reaktora może faktycznie odnieść wrażenie, że nad tym miejscem zawisło groźne fatum. Zwłaszcza, gdy zapoznaje się ze wszystkimi okropnościami, jakie przytrafiły się zamieszkującym tu ludziom.

Książka Francesca M. Cataluccia jest w pewien sposób wyjątkowa. Nie traktuje ona, jak większość tego rodzaju opracowań tylko i wyłącznie o awarii reaktora. To świetnie napisana lektura, którą ze względu na interesujący język i styl czyta się doskonale i która pozwala na szersze spojrzenie na losy miasta i jego mieszkańców.

Przyznam, ze już dawno nie czytałem tak dobrze napisanego opracowania na temat tego miejsca i związanych z nim tragedii ludzkich. W dodatku autor całość okrasił swoimi własnymi przemyśleniami, obok których żaden czytelnik nie przejdzie obojętnie.

To doskonała lektura, która zadowoli nie tylko osoby, które fascynują się historią. To także znakomita opowieść skierowana do tych, którzy poszukują odpowiedzi na pytania związane z tajemnicami i pewnego rodzaju mistycyzmem. Czy to faktycznie tak jest, że jak pisze autor: diabeł lepi garnki, ale nie robi do nich przykrywek? Warto sięgnąć po tą książkę, chociażby po to, aby samemu znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Czarnobyl – Francesco M. Cataluccio

Wydawnictwo Czarne

stron: 152

*****

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s