„14:57 do Czyty” Igor T. Miecik. Rosja jest wielka i mała zarazem

67955-14-57-do-czyty-igor-t-miecik-1Debiut Igora T. Miecika skłania do refleksji. Dwanaście reportaży zebrano w jedną publikację. Ten projekt świetnie pokazuje czytelnikowi problemy współczesnej Rosji, która jest wielka i mała zarazem.

Rosja to kraj ogromnych przestrzeni i mizernych możliwości

Książkę rozpoczynamy od reportażu z podróży koleją transsyberyjską z Moskwy do maleńkiej Czyty. Pociąg jedzie tam 5 długich dni. Natomiast do Władywostoku jeszcze sporo dłużej. Poprzez bezdroża i kompletne pustkowia jedzie on w głąb kraju rozpiętego na dwóch kontynentach. Kontrast ukazanej podróży, niehumanitarnych jej warunków i braku zahamowań wśród niektórych z podróżnych, przeplata się z bogactwem i cwaniactwem. Autor ukazuje prawdziwe oblicze wielkiej Rosji a zarazem jej mierność. Od tego miejsca rozpoczynamy podróż po Rosji – kraju wielu kontrastów.

Trudny los weteranów walk

Reportaże „Słowo weterana” i „Niepotrzebna armia” mają szczególne znaczenie, gdy chce się chociaż spróbować zrozumieć ten kraj. Starsi weterani z Afganistanu, kiedyś zwarci, stanowiący niejednokrotnie trzon mafii, dobrych biznesów, docenieni przez Jelcyna i państwo ukazani są na tle nowych weteranów. Nowi to walczący w Czeczeni, wracający do domów, bez rąk, nóg, skrzywieni psychicznie i pozbawieni ludzkich odruchów.  Obie te grupy w Rosji obecnie nie znaczą nic. Mają swoje medale, dramatyczne wspomnienia, szokują opowiadaniami i oprócz tego, ze są sami dla siebie bohaterami, to dla społeczeństwa są nikim. Nie mają środków do życia, żadnych zawodów, mają za to wieczną traumę i ciągłe problemy, jak i za co żyć. Pustka i niepewność – wielka i mała Rosja.

Gorycz Biesłanu, wojna nie jest dla kobiet i kim są bohaterowie Kurska?

„Zmierzch dnia czterdziestego” to brzmienie tego, co wydarzyło się w Biesłanie. To niemożność pogodzenia się z tymi wydarzeniami. Jak żyć po zamachu, gdy sąsiad morduje sąsiada? Gorycz dnia codziennego i ból po stracie przeplata się z brakiem nadziei, że „Matuszka Rossija” obroni. To obraz, gdzie ludzie są rozdarci i kompletnie nieposkładani, bez żadnej pomocy, pozostawieni sami sobie.

„Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” jest próbą pokazania przeżyć kobiety, która, aby się ogrzać w czasie wojny, przykrywa się trupami poległych. I nie stanowi to dla niej żadnego problemu. Nie ma wzruszeń ani płaczu, nie ma ludzkich odruchów. Chcesz żyć, to kombinuj i zapomnij o człowieczeństwie. Z ciekawością i niedowierzaniem czytelnik przebija się przez treść „Niepotrzebnej armii”.

Wstrząsająca opowieść o młodych chłopakach rzuconych na pożarcie Czeczenom w nikomu niepotrzebnej wojnie. I na deser opowieść o marynarzach Kurska oraz o wszystkich marynarzach wielkiej kiedyś floty a dzisiaj zupełnie zapomnianej, rdzewiejącej i bardziej przypominającej złom niż jednostki bojowe marynarki wojennej. Wszyscy ci ludzie zadają sobie to samo pytanie: jaki jest sens życia, które dopiero się rozpoczyna? Po co zginęli i w imię czego ludzie z krążownika podwodnego Kursk? Kiedy i gdzie zginiemy my?

Nowa Rosja, Nasi, Dom dla Vipów i terroryzm na tle miss

Autor snuje przypuszczenia, ze nową Rosję tworzą nowi ludzie. Ukazuje to na łamach „Kadet uczy się w Rosji” i „Panny w czerni”. Tu zapadającym w pamięć akcentem jest nostalgia, z jaką wspomina się minioną epokę, gdy rządy sprawowali carowie a Rosja była niewyobrażalna potęgą. Na tych ideałach wzoruje się wielu ludzi próbując wiedzę przekazać młodym. Jest i drugie oblicze, gdzie za wzór stawia się zachowania znane z Rosji Sowieckiej z jej sposobem interpretowania rzeczywistości. Miecik dobitnie ukazuje to w reportażu „Niedziela w domu nad rzeką Moskwą, gdzie historia pisze się z dużej litery i dodaje jeszcze określenie „wielka”. Bo dom nad rzeką Moskwą to Wielka Historia wpisana w los zwyczajnych śmiertelników. To właśnie tu duchy dawnych mieszkańców wplatają się w ideały Związku Radzieckiego i nigdy nie odchodzą w zapomnienie.

Przerażający jest terroryzm w Rosji, ukazany w „Śmierć nie nosi modnych sukienek”. Nie sposób zrozumieć motywy, jakimi kierowały się kobiety z przytwierdzonymi do siebie pasami z materiałami wybuchowymi. Nie sposób ogarnąć autodestrukcji i ogromu ofiar w Biesłanie i na Dubrowce. A do tego domieszka opisanych „Naszych”, czyli niewyobrażalnego bogactwa, stawiającego wielu ludzi poza prawem, którzy finansują młodych bojówkarzy, tworząc nową, demokratyczną Rosję. Jakby jeszcze tego było mało, autor pokazuje w jednym z reportaży, w jaki sposób w ramach nowej resocjalizacji wybiera się w żeńskim zakładzie karnym miss więźniarek. Smutne i wstrząsające opowiadanie.

Rosja jest wielka i zarazem mała

Wielkość Rosji ukazanej w reportażach to chyba tylko już jej rozpiętość geograficzna. Współczesna Rosja to kraj kontrastów i wielu podziałów. To ogromne majątki i niewyobrażalna bieda. To bezkompromisowość i władza. Ogromny kraj, który, gdyby porównać do płynącego okrętu, to można powiedzieć, że płynie on dokądś, zupełnie bez celu, sternika, kapitana, silnika, kierunku, ale za to ciągle z tymi samymi pasażerami.

To bardzo dobra książka. Świetnie się ją czyta pomimo tego, że opowiadania mają już kilka lat. Nie straciły na aktualności a to skłania do przemyśleń i refleksji. Po jej przeczytaniu czytelnik zastanawia się nie nad tym czy Rosja jest wielka, czy jednak mała. Zastanawia się, gdzie ona w ogóle jest.

Gorąco polecam.

Wydawnictwo Czarne

(Interia 360)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s