„Śledztwo Decjusza” – krew, zło, namiętność i…nuda

246355_1350216712_2565_dW Rzymie, który uchodzi za stolicę świata nic nie jest takie oczywiste. Spiski, zamachy, korupcja i podpalenia stoją w sprzeczności z głoszonymi hasłami. Naprzeciw tego staje młody Decjusz. Czy osiągnie cel i czy przeżyje?

John Maddox Roberts kojarzy się czytelnikowi zapewne z takimi powieściami, jak „Conan”, „Hannibal”, czy „Stormland”. Książka „Śledztwo Decjusza” jest pierwszą z serii SPQR, gdzie bohaterem jest detektyw rzymski, wysoko urodzony Decjusz Metellus Młodszy. Jako młody komisarz z ramienia Senatu rzymskiego obejmuje on piecze nad dość niebezpieczną dzielnicą Rzymu–Suburą.

Chociaż republika rzymska panuje nad połową świata, to w samym mieście nie jest bezpiecznie. Tradycja zabrania, aby w mieście stacjonowali legioniści czy powstała obywatelska milicja. Prawo stanowią gangi, a poruszanie się po zmroku bez ochrony to nie lada wyzwanie. W takim oto okresie Decjusz przystępuje do dochodzenia, gdy ofiarą staje się pewnego wieczoru tracki sztyletnik zabity w jego dzielnicy.

To wyzwoleniec, który w przeszłości walczył, jako gladiator znany pod nazwiskiem Sinistrus. Sprawa wydaje się błaha i niegodna wzmianki, ale morderstwo to zapoczątkuje całą serię dziwnych, pozornie nieistotnych i niepowiązanych ze sobą wypadków. To zaczyna prowadzić w mniemaniu detektywa do zdrady stanu. Gdy jeszcze do tego dołożyć ostrzeżenia od osób prominentnych dla Decjusza, aby zaniechał tej sprawy podejmuje się jej on z wielkim zapałem.

Okazuje się, że z upływem czasu sprawa zatacza coraz szersze kręgi. Decjusz odkrywa, że zdrada stanu i republiki Rzymu jest realna. Czy stoją za nią najwięksi patroni Rzymu–Krassus, Pompejusz i wielu innych? A może to Lukullus i młody Juliusz Cezar pragną władzy? Co wspólnego mają odległe księstwa i morscy piraci do niezachwianej demokracji Rzymu i wielkiego Senatu? Jednak, aby zagadkę rozwiązać i doprowadzić ją do finału młody Decjusz najpierw musi przeżyć, a to z dnia na dzień staje się coraz trudniejsze.

To druga książka z serii SPQR, którą mam przyjemność recenzować. Jednak poprzednia „Świętokradztwo na misteriach” była zdecydowanie lepsza. W „Śledztwie Decjusza” mamy do czynienia z rozwlekłą narracją, nudą i niewykorzystanym potencjałem. Niektóre znane z historii postacie są przedstawione lakonicznie i stosunkowo mało jest ciekawostek czy głębokich opisów, jak to miało miejsce w następnej części.

Rozczarowuje również opis przedstawiony na okładce z tyłu. Czytamy tu między innymi: „On sam (Decjusz), niegdysiejszy detektyw z zamiłowania, jednocześnie playboy, bawidamek i smakosz…” Szkoda, że słowa pisane nie pokrywają się z treścią. Na stronie 235 czytamy: „Dowodzi to, jak bardzo w tamtych czasach byłem niedoświadczony w sprawach kobiet”. Cały ten opis z tyłu ma się nijak do obydwu książek z serii SPQR. To nie jedyne moje rozczarowanie. Zwróciłem również uwagę na niechlujną korektę tekstu.

Do strony 95 nie notowałem, ale było tam kilka rażących literówek. Potem wyłapałem takie „kwiatki”: str. 95 : obadarzeni, zamiast obdarzeni, str. 113 – w dniu dzisiejszym (pleonazm), str. 125 dziay, zamiast działy, 252 na dzisiejszy dzień (pleonazm), str. 263 oficjlnie, zamiast oficjalnie. W tomie „ Świętokradztwo na misteriach” nie było wcale lepiej pod kątem korekty, ale tamta książka ma doskonałą akcję i wielowątkową fabułę. W „Śledztwie Decjusza” wszystko staje się zbyt proste i zbyt szybko jawne. To powoduje, że powieść staje się zbyt monotonna i nudnawa. Książkę polecam, do czytania w autobusie i przed snem. Nie jest to w moim subiektywnym odczuciu pozycja, którą warto postawić na półce.

Śledztwo Decjusza John Maddox Roberts

Wydawca: Bellona 336 stron

format 145×205 mm

oprawa miękka

Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/sledztwo_decjusza_krew_zlo_namietnosc_inuda_246355-2–1-d.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s